“Jeanne” wraca na Dużą Scenę Osterwy

20.02.2024 r.

Takich spektakli już się dziś nie robi. A jednak. „Jeanne” to wybitne przedstawienie. Mistrzowska kreacja Jadwigi Jankowskiej-Cieślak. Malarskie światło. Wysmakowana scenografia, dobre wizualizacje i świetna muzyka. Cudowne zestrojenie spektaklu. Poruszający portret samotności wśród ludzi przełamany szczyptą ironii i ocieplony francuskim poczuciem humoru.

Najpierw szczęśliwie się stało, że Wojciech Pszoniak wyszukał dla Jadwigi Jankowskiej-Cieślak sztukę „Jeanne”, którą napisał Jean Robert Charrier, najmłodszy z dyrektorów francuskich teatrów. Następnie, po śmierci Pszoniaka Jadwiga Jankowska-Cieślak powiedziała Redbadowi Klynstra-Komarnickiemu, swojemu uczniowi ze szkoły teatralnej o sztuce, w której chciałaby zagrać.

To kameralna opowieść o Jeanne, francuskiej emerytce mieszkającej w bloku, która zostaje objęta programem pomocy osobom starszym. Dostaje młodego opiekuna, który codziennie będzie przynosił jej jedzenie. Zgorzkniała i nieufna powoli otwiera się na Marina, pogodnieje i zaczyna się uśmiechać. Tyle i aż tyle.

Wielka rola

Jadwiga Jankowska-Cieślak miała szczęście pracować z największymi reżyserami: Kazimierzem Dejmkiem, Krystianem Lupą czy Jerzym Jarockim. W 1973 roku zagrała główną rolę w sztuce Jeana Giraudoux „Elektra” w reżyserii Kazimierza Dejmka. I zbudowała wielką rolę. Pięć lat później w wywiadzie (rzadko ich udziela) powiedziała Bogdanowi Możdżyńskiemu: „Aktor się starzeje. To jest straszliwy szok dla niego, to często kończy się tragicznie: kiedy trzeba się przestawić, przewartościować, wejść w swój nowy etap”. W 2023 roku w Lublinie wybitnie utalentowana aktorka po raz kolejny daje pokaz mistrzowskiego kunsztu. Pięknie mówi, gra z niebywałą lekkością, bawi się rolą, zachwyca lekkością ruchu i szlachetnym gestem. Budzi podziw, dreszcz na widowni, otwiera serca, zachwyca.

Partnerować tej klasy aktorce to wyzwanie. Z wyzwaniem doskonale poradziła sobie trójka aktorów Teatru im. Juliusza Osterwy: Marta Ledwoń w roli urzędniczki Anne Legal i Wojciech Rusin / Marek Szkoda w roli opiekuna Marina. Każde z nich zbudowało dobrą rolę i swoją historię Jeanne, uzupełniając ją o czułość, humor i specyficzną melancholię.

Mistrzowskie światło, dobra muzyka

Zarówno reżyserowi (najpierw Karolina Labahua, w finale Redbad Klynstra-Komarnicki), jak i całemu zespołowi realizatorów udało się zbudować doskonale zestrojony, klarowny, czysty, piękny i mądry spektakl o miłości i przemijaniu. Największe brawa należą się obrazom, malowanym światłem przez Jędrzeja Skajstera. Dawno już nie widziałem w Lublinie takiej reżyserii świateł, obrazów w stylu Edwarda Hoppera, malarza portretującego samotnych bohaterów, samotnych nawet wtedy, gdy są razem. Skajster świecił na przestrzeń i kostiumy ze smakiem i wyczuciem zaprojektowane przez Aleksandrę Redę.

Dramaturgię i przesłanie spektaklu buduje świetna muzyka, którą skomponował Tomasz Sroczyński, zachwyca jej uroda i niebywała przestrzenność. Muzyce filmowymi wizualizacjami wtóruje Kamila Siwińska, z jej pomocą zbudowano chyba najpiękniejszą scenę w spektaklu.

Sodade, sodade

Gdybym miał w jednym słowie zamknąć tajemnicę najnowszego spektaklu w Teatrze im. Juliusza Osterwy, byłoby to słowo sodade – najbardziej znane z piosenki „Sodade sodade”, którą śpiewała Cesária Évora. Co znaczy to słowo? – Nie umiem tego wytłumaczyć, to nieprzetłumaczalne. Sodade jest wtedy, gdy nam czegoś ogromnie brak, to wielka pustka w naszym sercu. Tęsknota za krajem, za kimś bliskim – tłumaczyła Évora.

Sodade w wielkiej kreacji Jadwigi Jankowskiej-Cieślak to ból samotności, tęsknota za największą miłością życia Jeanne, smutek i – w finale pogodna nostalgia. Tyle i aż tyle.

Jak ja się cieszę, że w poszukiwaniu dobrych spektakli nie musimy już jeździć do Krakowa, Warszawy czy Wrocławia. To Polska będzie przyjeżdżać do Lublina.

„Jeanne”

Obsada:

Jeanne Renaud – Jadwiga Jankowska-Cieślak;

Marin – Wojciech Rusin / Marek Szkoda;

Anne Legal – Marta Ledwoń;Jean – Marek Szkoda / Wojciech Rusin.

Autor: Jean Robert-Charrier

Przekład: Bogusława Frosztęga

Reżyseria: Redbad Klynstra-Komarnicki

Przestrzeń i kostiumy: Aleksandra Reda

Muzyka: Tomasz Sroczyński

Wizualizacje: Kamila Siwińska

Choreografia: Ryszard Kalinowski

Reżyseria światła: Jędrzej Skajster

Tekst: Waldemar Sulisz dla Dziennika Wschodniego

Takich spektakli już się dziś nie robi. A jednak. „Jeanne” to wybitne przedstawienie. Mistrzowska kreacja Jadwigi Jankowskiej-Cieślak. Malarskie światło. Wysmakowana scenografia, dobre wizualizacje i świetna muzyka. Cudowne zestrojenie spektaklu. Poruszający portret samotności wśród ludzi przełamany szczyptą ironii i ocieplony francuskim poczuciem humoru.

Najpierw szczęśliwie się stało, że Wojciech Pszoniak wyszukał dla Jadwigi Jankowskiej-Cieślak sztukę „Jeanne”, którą napisał Jean Robert Charrier, najmłodszy z dyrektorów francuskich teatrów. Następnie, po śmierci Pszoniaka Jadwiga Jankowska-Cieślak powiedziała Redbadowi Klynstra-Komarnickiemu, swojemu uczniowi ze szkoły teatralnej o sztuce, w której chciałaby zagrać.

To kameralna opowieść o Jeanne, francuskiej emerytce mieszkającej w bloku, która zostaje objęta programem pomocy osobom starszym. Dostaje młodego opiekuna, który codziennie będzie przynosił jej jedzenie. Zgorzkniała i nieufna powoli otwiera się na Marina, pogodnieje i zaczyna się uśmiechać. Tyle i aż tyle.

Wielka rola

Jadwiga Jankowska-Cieślak miała szczęście pracować z największymi reżyserami: Kazimierzem Dejmkiem, Krystianem Lupą czy Jerzym Jarockim. W 1973 roku zagrała główną rolę w sztuce Jeana Giraudoux „Elektra” w reżyserii Kazimierza Dejmka. I zbudowała wielką rolę. Pięć lat później w wywiadzie (rzadko ich udziela) powiedziała Bogdanowi Możdżyńskiemu: „Aktor się starzeje. To jest straszliwy szok dla niego, to często kończy się tragicznie: kiedy trzeba się przestawić, przewartościować, wejść w swój nowy etap”. W 2023 roku w Lublinie wybitnie utalentowana aktorka po raz kolejny daje pokaz mistrzowskiego kunsztu. Pięknie mówi, gra z niebywałą lekkością, bawi się rolą, zachwyca lekkością ruchu i szlachetnym gestem. Budzi podziw, dreszcz na widowni, otwiera serca, zachwyca.

Partnerować tej klasy aktorce to wyzwanie. Z wyzwaniem doskonale poradziła sobie trójka aktorów Teatru im. Juliusza Osterwy: Marta Ledwoń w roli urzędniczki Anne Legal i Wojciech Rusin / Marek Szkoda w roli opiekuna Marina. Każde z nich zbudowało dobrą rolę i swoją historię Jeanne, uzupełniając ją o czułość, humor i specyficzną melancholię.

Mistrzowskie światło, dobra muzyka

Zarówno reżyserowi (najpierw Karolina Labahua, w finale Redbad Klynstra-Komarnicki), jak i całemu zespołowi realizatorów udało się zbudować doskonale zestrojony, klarowny, czysty, piękny i mądry spektakl o miłości i przemijaniu. Największe brawa należą się obrazom, malowanym światłem przez Jędrzeja Skajstera. Dawno już nie widziałem w Lublinie takiej reżyserii świateł, obrazów w stylu Edwarda Hoppera, malarza portretującego samotnych bohaterów, samotnych nawet wtedy, gdy są razem. Skajster świecił na przestrzeń i kostiumy ze smakiem i wyczuciem zaprojektowane przez Aleksandrę Redę.

Dramaturgię i przesłanie spektaklu buduje świetna muzyka, którą skomponował Tomasz Sroczyński, zachwyca jej uroda i niebywała przestrzenność. Muzyce filmowymi wizualizacjami wtóruje Kamila Siwińska, z jej pomocą zbudowano chyba najpiękniejszą scenę w spektaklu.

Sodade, sodade

Gdybym miał w jednym słowie zamknąć tajemnicę najnowszego spektaklu w Teatrze im. Juliusza Osterwy, byłoby to słowo sodade – najbardziej znane z piosenki „Sodade sodade”, którą śpiewała Cesária Évora. Co znaczy to słowo? – Nie umiem tego wytłumaczyć, to nieprzetłumaczalne. Sodade jest wtedy, gdy nam czegoś ogromnie brak, to wielka pustka w naszym sercu. Tęsknota za krajem, za kimś bliskim – tłumaczyła Évora.

Sodade w wielkiej kreacji Jadwigi Jankowskiej-Cieślak to ból samotności, tęsknota za największą miłością życia Jeanne, smutek i – w finale pogodna nostalgia. Tyle i aż tyle.

Jak ja się cieszę, że w poszukiwaniu dobrych spektakli nie musimy już jeździć do Krakowa, Warszawy czy Wrocławia. To Polska będzie przyjeżdżać do Lublina.

„Jeanne”

Obsada:

Jeanne Renaud – Jadwiga Jankowska-Cieślak;

Marin – Wojciech Rusin / Marek Szkoda;

Anne Legal – Marta Ledwoń;Jean – Marek Szkoda / Wojciech Rusin.

Autor: Jean Robert-Charrier

Przekład: Bogusława Frosztęga

Reżyseria: Redbad Klynstra-Komarnicki

Przestrzeń i kostiumy: Aleksandra Reda

Muzyka: Tomasz Sroczyński

Wizualizacje: Kamila Siwińska

Choreografia: Ryszard Kalinowski

Reżyseria światła: Jędrzej Skajster

Tekst: Waldemar Sulisz dla Dziennika Wschodniego

Najpierw szczęśliwie się stało, że Wojciech Pszoniak wyszukał dla Jadwigi Jankowskiej-Cieślak sztukę „Jeanne”, którą napisał Jean Robert Charrier, najmłodszy z dyrektorów francuskich teatrów. Następnie, po śmierci Pszoniaka Jadwiga Jankowska-Cieślak powiedziała Redbadowi Klynstra-Komarnickiemu, swojemu uczniowi ze szkoły teatralnej o sztuce, w której chciałaby zagrać.

To kameralna opowieść o Jeanne, francuskiej emerytce mieszkającej w bloku, która zostaje objęta programem pomocy osobom starszym. Dostaje młodego opiekuna, który codziennie będzie przynosił jej jedzenie. Zgorzkniała i nieufna powoli otwiera się na Marina, pogodnieje i zaczyna się uśmiechać. Tyle i aż tyle.

Wielka rola

Jadwiga Jankowska-Cieślak miała szczęście pracować z największymi reżyserami: Kazimierzem Dejmkiem, Krystianem Lupą czy Jerzym Jarockim. W 1973 roku zagrała główną rolę w sztuce Jeana Giraudoux „Elektra” w reżyserii Kazimierza Dejmka. I zbudowała wielką rolę. Pięć lat później w wywiadzie (rzadko ich udziela) powiedziała Bogdanowi Możdżyńskiemu: „Aktor się starzeje. To jest straszliwy szok dla niego, to często kończy się tragicznie: kiedy trzeba się przestawić, przewartościować, wejść w swój nowy etap”. W 2023 roku w Lublinie wybitnie utalentowana aktorka po raz kolejny daje pokaz mistrzowskiego kunsztu. Pięknie mówi, gra z niebywałą lekkością, bawi się rolą, zachwyca lekkością ruchu i szlachetnym gestem. Budzi podziw, dreszcz na widowni, otwiera serca, zachwyca.

Partnerować tej klasy aktorce to wyzwanie. Z wyzwaniem doskonale poradziła sobie trójka aktorów Teatru im. Juliusza Osterwy: Marta Ledwoń w roli urzędniczki Anne Legal i Wojciech Rusin / Marek Szkoda w roli opiekuna Marina. Każde z nich zbudowało dobrą rolę i swoją historię Jeanne, uzupełniając ją o czułość, humor i specyficzną melancholię.

Mistrzowskie światło, dobra muzyka

Zarówno reżyserowi (najpierw Karolina Labahua, w finale Redbad Klynstra-Komarnicki), jak i całemu zespołowi realizatorów udało się zbudować doskonale zestrojony, klarowny, czysty, piękny i mądry spektakl o miłości i przemijaniu. Największe brawa należą się obrazom, malowanym światłem przez Jędrzeja Skajstera. Dawno już nie widziałem w Lublinie takiej reżyserii świateł, obrazów w stylu Edwarda Hoppera, malarza portretującego samotnych bohaterów, samotnych nawet wtedy, gdy są razem. Skajster świecił na przestrzeń i kostiumy ze smakiem i wyczuciem zaprojektowane przez Aleksandrę Redę.

Dramaturgię i przesłanie spektaklu buduje świetna muzyka, którą skomponował Tomasz Sroczyński, zachwyca jej uroda i niebywała przestrzenność. Muzyce filmowymi wizualizacjami wtóruje Kamila Siwińska, z jej pomocą zbudowano chyba najpiękniejszą scenę w spektaklu.

Sodade, sodade

Gdybym miał w jednym słowie zamknąć tajemnicę najnowszego spektaklu w Teatrze im. Juliusza Osterwy, byłoby to słowo sodade – najbardziej znane z piosenki „Sodade sodade”, którą śpiewała Cesária Évora. Co znaczy to słowo? – Nie umiem tego wytłumaczyć, to nieprzetłumaczalne. Sodade jest wtedy, gdy nam czegoś ogromnie brak, to wielka pustka w naszym sercu. Tęsknota za krajem, za kimś bliskim – tłumaczyła Évora.

Sodade w wielkiej kreacji Jadwigi Jankowskiej-Cieślak to ból samotności, tęsknota za największą miłością życia Jeanne, smutek i – w finale pogodna nostalgia. Tyle i aż tyle.

Jak ja się cieszę, że w poszukiwaniu dobrych spektakli nie musimy już jeździć do Krakowa, Warszawy czy Wrocławia. To Polska będzie przyjeżdżać do Lublina.

„Jeanne”

Obsada:

Jeanne Renaud – Jadwiga Jankowska-Cieślak;

Marin – Wojciech Rusin / Marek Szkoda;

Anne Legal – Marta Ledwoń;Jean – Marek Szkoda / Wojciech Rusin.

Autor: Jean Robert-Charrier

Przekład: Bogusława Frosztęga

Reżyseria: Redbad Klynstra-Komarnicki

Przestrzeń i kostiumy: Aleksandra Reda

Muzyka: Tomasz Sroczyński

Wizualizacje: Kamila Siwińska

Choreografia: Ryszard Kalinowski

Reżyseria światła: Jędrzej Skajster

Tekst: Waldemar Sulisz dla Dziennika 

Takich spektakli już się dziś nie robi. A jednak. „Jeanne” to wybitne przedstawienie. Mistrzowska kreacja Jadwigi Jankowskiej-Cieślak. Malarskie światło. Wysmakowana scenografia, dobre wizualizacje i świetna muzyka. Cudowne zestrojenie spektaklu. Poruszający portret samotności wśród ludzi przełamany szczyptą ironii i ocieplony francuskim poczuciem humoru.

Najpierw szczęśliwie się stało, że Wojciech Pszoniak wyszukał dla Jadwigi Jankowskiej-Cieślak sztukę „Jeanne”, którą napisał Jean Robert Charrier, najmłodszy z dyrektorów francuskich teatrów. Następnie, po śmierci Pszoniaka Jadwiga Jankowska-Cieślak powiedziała Redbadowi Klynstra-Komarnickiemu, swojemu uczniowi ze szkoły teatralnej o sztuce, w której chciałaby zagrać.

To kameralna opowieść o Jeanne, francuskiej emerytce mieszkającej w bloku, która zostaje objęta programem pomocy osobom starszym. Dostaje młodego opiekuna, który codziennie będzie przynosił jej jedzenie. Zgorzkniała i nieufna powoli otwiera się na Marina, pogodnieje i zaczyna się uśmiechać. Tyle i aż tyle.

Wielka rola

Jadwiga Jankowska-Cieślak miała szczęście pracować z największymi reżyserami: Kazimierzem Dejmkiem, Krystianem Lupą czy Jerzym Jarockim. W 1973 roku zagrała główną rolę w sztuce Jeana Giraudoux „Elektra” w reżyserii Kazimierza Dejmka. I zbudowała wielką rolę. Pięć lat później w wywiadzie (rzadko ich udziela) powiedziała Bogdanowi Możdżyńskiemu: „Aktor się starzeje. To jest straszliwy szok dla niego, to często kończy się tragicznie: kiedy trzeba się przestawić, przewartościować, wejść w swój nowy etap”. W 2023 roku w Lublinie wybitnie utalentowana aktorka po raz kolejny daje pokaz mistrzowskiego kunsztu. Pięknie mówi, gra z niebywałą lekkością, bawi się rolą, zachwyca lekkością ruchu i szlachetnym gestem. Budzi podziw, dreszcz na widowni, otwiera serca, zachwyca.

Partnerować tej klasy aktorce to wyzwanie. Z wyzwaniem doskonale poradziła sobie trójka aktorów Teatru im. Juliusza Osterwy: Marta Ledwoń w roli urzędniczki Anne Legal i Wojciech Rusin / Marek Szkoda w roli opiekuna Marina. Każde z nich zbudowało dobrą rolę i swoją historię Jeanne, uzupełniając ją o czułość, humor i specyficzną melancholię.

Mistrzowskie światło, dobra muzyka

Zarówno reżyserowi (najpierw Karolina Labahua, w finale Redbad Klynstra-Komarnicki), jak i całemu zespołowi realizatorów udało się zbudować doskonale zestrojony, klarowny, czysty, piękny i mądry spektakl o miłości i przemijaniu. Największe brawa należą się obrazom, malowanym światłem przez Jędrzeja Skajstera. Dawno już nie widziałem w Lublinie takiej reżyserii świateł, obrazów w stylu Edwarda Hoppera, malarza portretującego samotnych bohaterów, samotnych nawet wtedy, gdy są razem. Skajster świecił na przestrzeń i kostiumy ze smakiem i wyczuciem zaprojektowane przez Aleksandrę Redę.

Dramaturgię i przesłanie spektaklu buduje świetna muzyka, którą skomponował Tomasz Sroczyński, zachwyca jej uroda i niebywała przestrzenność. Muzyce filmowymi wizualizacjami wtóruje Kamila Siwińska, z jej pomocą zbudowano chyba najpiękniejszą scenę w spektaklu.

Sodade, sodade

Gdybym miał w jednym słowie zamknąć tajemnicę najnowszego spektaklu w Teatrze im. Juliusza Osterwy, byłoby to słowo sodade – najbardziej znane z piosenki „Sodade sodade”, którą śpiewała Cesária Évora. Co znaczy to słowo? – Nie umiem tego wytłumaczyć, to nieprzetłumaczalne. Sodade jest wtedy, gdy nam czegoś ogromnie brak, to wielka pustka w naszym sercu. Tęsknota za krajem, za kimś bliskim – tłumaczyła Évora.

Sodade w wielkiej kreacji Jadwigi Jankowskiej-Cieślak to ból samotności, tęsknota za największą miłością życia Jeanne, smutek i – w finale pogodna nostalgia. Tyle i aż tyle.

Jak ja się cieszę, że w poszukiwaniu dobrych spektakli nie musimy już jeździć do Krakowa, Warszawy czy Wrocławia. To Polska będzie przyjeżdżać do Lublina.

„Jeanne”

Obsada:

Jeanne Renaud – Jadwiga Jankowska-Cieślak;

Marin – Wojciech Rusin / Marek Szkoda;

Anne Legal – Marta Ledwoń;Jean – Marek Szkoda / Wojciech Rusin.

Autor: Jean Robert-Charrier

Przekład: Bogusława Frosztęga

Reżyseria: Redbad Klynstra-Komarnicki

Przestrzeń i kostiumy: Aleksandra Reda

Muzyka: Tomasz Sroczyński

Wizualizacje: Kamila Siwińska

Choreografia: Ryszard Kalinowski

Reżyseria światła: Jędrzej Skajster

Tekst: Waldemar Sulisz dla Dziennika Wschodniego

Najpierw szczęśliwie się stało, że Wojciech Pszoniak wyszukał dla Jadwigi Jankowskiej-Cieślak sztukę „Jeanne”, którą napisał Jean Robert Charrier, najmłodszy z dyrektorów francuskich teatrów. Następnie, po śmierci Pszoniaka Jadwiga Jankowska-Cieślak powiedziała Redbadowi Klynstra-Komarnickiemu, swojemu uczniowi ze szkoły teatralnej o sztuce, w której chciałaby zagrać.

To kameralna opowieść o Jeanne, francuskiej emerytce mieszkającej w bloku, która zostaje objęta programem pomocy osobom starszym. Dostaje młodego opiekuna, który codziennie będzie przynosił jej jedzenie. Zgorzkniała i nieufna powoli otwiera się na Marina, pogodnieje i zaczyna się uśmiechać. Tyle i aż tyle.

 

Najpierw szczęśliwie się stało, że Wojciech Pszoniak wyszukał dla Jadwigi Jankowskiej-Cieślak sztukę „Jeanne”, którą napisał Jean Robert Charrier, najmłodszy z dyrektorów francuskich teatrów. Następnie, po śmierci Pszoniaka Jadwiga Jankowska-Cieślak powiedziała Redbadowi Klynstra-Komarnickiemu, swojemu uczniowi ze szkoły teatralnej o sztuce, w której chciałaby zagrać.

To kameralna opowieść o Jeanne, francuskiej emerytce mieszkającej w bloku, która zostaje objęta programem pomocy osobom starszym. Dostaje młodego opiekuna, który codziennie będzie przynosił jej jedzenie. Zgorzkniała i nieufna powoli otwiera się na Marina, pogodnieje i zaczyna się uśmiechać. Tyle i aż tyle.

 

To kameralna opowieść o Jeanne, francuskiej emerytce mieszkającej w bloku, która zostaje objęta programem pomocy osobom starszym. Dostaje młodego opiekuna, który codziennie będzie przynosił jej jedzenie. Zgorzkniała i nieufna powoli otwiera się na Marina, pogodnieje i zaczyna się uśmiechać. Tyle i aż tyle.

 

Wielka rola

Jadwiga Jankowska-Cieślak miała szczęście pracować z największymi reżyserami: Kazimierzem Dejmkiem, Krystianem Lupą czy Jerzym Jarockim. W 1973 roku zagrała główną rolę w sztuce Jeana Giraudoux „Elektra” w reżyserii Kazimierza Dejmka. I zbudowała wielką rolę. Pięć lat później w wywiadzie (rzadko ich udziela) powiedziała Bogdanowi Możdżyńskiemu: „Aktor się starzeje. To jest straszliwy szok dla niego, to często kończy się tragicznie: kiedy trzeba się przestawić, przewartościować, wejść w swój nowy etap”. W 2023 roku w Lublinie wybitnie utalentowana aktorka po raz kolejny daje pokaz mistrzowskiego kunsztu. Pięknie mówi, gra z niebywałą lekkością, bawi się rolą, zachwyca lekkością ruchu i szlachetnym gestem. Budzi podziw, dreszcz na widowni, otwiera serca, zachwyca.

Partnerować tej klasy aktorce to wyzwanie. Z wyzwaniem doskonale poradziła sobie trójka aktorów Teatru im. Juliusza Osterwy: Marta Ledwoń w roli urzędniczki Anne Legal i Wojciech Rusin / Marek Szkoda w roli opiekuna Marina. Każde z nich zbudowało dobrą rolę i swoją historię Jeanne, uzupełniając ją o czułość, humor i specyficzną melancholię.

Mistrzowskie światło, dobra muzyka

Zarówno reżyserowi (najpierw Karolina Labahua, w finale Redbad Klynstra-Komarnicki), jak i całemu zespołowi realizatorów udało się zbudować doskonale zestrojony, klarowny, czysty, piękny i mądry spektakl o miłości i przemijaniu. Największe brawa należą się obrazom, malowanym światłem przez Jędrzeja Skajstera. Dawno już nie widziałem w Lublinie takiej reżyserii świateł, obrazów w stylu Edwarda Hoppera, malarza portretującego samotnych bohaterów, samotnych nawet wtedy, gdy są razem. Skajster świecił na przestrzeń i kostiumy ze smakiem i wyczuciem zaprojektowane przez Aleksandrę Redę.

Dramaturgię i przesłanie spektaklu buduje świetna muzyka, którą skomponował Tomasz Sroczyński, zachwyca jej uroda i niebywała przestrzenność. Muzyce filmowymi wizualizacjami wtóruje Kamila Siwińska, z jej pomocą zbudowano chyba najpiękniejszą scenę w spektaklu.

Sodade, sodade

Gdybym miał w jednym słowie zamknąć tajemnicę najnowszego spektaklu w Teatrze im. Juliusza Osterwy, byłoby to słowo sodade – najbardziej znane z piosenki „Sodade sodade”, którą śpiewała Cesária Évora. Co znaczy to słowo? – Nie umiem tego wytłumaczyć, to nieprzetłumaczalne. Sodade jest wtedy, gdy nam czegoś ogromnie brak, to wielka pustka w naszym sercu. Tęsknota za krajem, za kimś bliskim – tłumaczyła Évora.

Sodade w wielkiej kreacji Jadwigi Jankowskiej-Cieślak to ból samotności, tęsknota za największą miłością życia Jeanne, smutek i – w finale pogodna nostalgia. Tyle i aż tyle.

Jak ja się cieszę, że w poszukiwaniu dobrych spektakli nie musimy już jeździć do Krakowa, Warszawy czy Wrocławia. To Polska będzie przyjeżdżać do Lublina.

Tekst: Waldemar Sulisz dla Dziennika Wschodniego

„Jeanne”

Obsada:

Jeanne Renaud – Jadwiga Jankowska-Cieślak;

Marin – Wojciech Rusin / Marek Szkoda;

Anne Legal – Marta Ledwoń;

Jean – Marek Szkoda / Wojciech Rusin.

Autor: Jean Robert-Charrier

Przekład: Bogusława Frosztęga

Reżyseria: Redbad Klynstra-Komarnicki

Przestrzeń i kostiumy: Aleksandra Reda

Muzyka: Tomasz Sroczyński

Wizualizacje: Kamila Siwińska

Choreografia: Ryszard Kalinowski

Reżyseria światła: Jędrzej Skajster

Spektakl zagramy:

21 lutego o godz. 18:00 22 lutego o godz. 18:00 23 lutego o godz. 18:00 24 lutego o godz. 18:00 25 lutego o godz. 17:00 Bilety: Bilety w cenie 75 – 20 zł ulgowe i 95 – 40 zł normalne. Do kupienia w serwisie Bilety24.pl lub w kasie teatru. Rezerwacje: kasa teatru: +48 81 532 42 46, +48 605 274 673, kasa@teatrosterwy.pl (wt.-pt. 13:00-19:00, sb.-nd. 16:00-19:00), Obsługa Widza: +48 81 532 44 36, biuro@teatrosterwy.pl (pn.-pt. 8:00-16:00).

21 lutego, środa, godz. 18:00

22 lutego, czwartek, godz. 18:00

23 lutego, piątek, godz. 18:00

24 lutego, sobota, godz. 18:00

25 lutego, niedziela, godz. 17:00 | Spektakl dla Seniorów

 

Bilety:

Bilety w cenie 75 – 20 zł ulgowe i 95 – 40 zł normalne.

Do kupienia w serwisie Bilety24.pl lub w kasie teatru.

Rezerwacje: kasa teatru: +48 81 532 42 46, +48 605 274 673, kasa@teatrosterwy.pl (wt.-pt. 13:00-19:00, sb.-nd. 16:00-19:00),

Obsługa Widza: +48 81 532 44 36, biuro@teatrosterwy.pl (pn.-pt. 8:00-16:00).

ZOBACZ TEŻ

Teatr Osterwy w Drodze

Podczas piątkowej konferencji oficjalnie ogłosiliśmy inaugurację wyjątkowego projektu „Teatr Osterwy w Drodze”. W nowym sezonie nasz zespół odwiedzi czternaście miejscowości na Lubelszczyźnie ze spektaklem „Antygona w Nowym Jorku” Janusza Głowackiego. Inicjatywa ta nawiązuje do wieloletniej tradycji lubelskiej sceny, której zespoły już od 1886 roku wyjeżdżały poza swoją stałą siedzibę. Z radością wznawiamy te podróże, aby regularnie prezentować naszą twórczość w miastach regionu. W jesiennej odsłonie projektu odwiedzimy czternaście partnerskich domów i centrów kultury w następujących miejscowościach: Biłgoraj, Chełm, Hrubieszów, Janów Lubelski, Kraśnik, Krasnystaw, Łuków, Międzyrzec Podlaski, Nałęczów, Radzyń Podlaski, Tarnogród, Tomaszów Lubelski, Włodawa oraz Zamość. Oprócz samych pokazów spektaklu oferta dla partnerskich ośrodków została rozszerzona o bezpłatne działania edukacyjne: Warsztaty aktorskie: trzygodzinne warsztaty teatralne prowadzone przez aktorów naszego Teatru. Rozmowy z publicznością: spotkania z twórcami bezpośrednio po każdym spektaklu. Edukacja najmłodszych: interaktywne warsztaty dla dzieci i młodzieży. Projekt „Teatr Osterwy w Drodze” to odpowiedź na potrzeby lokalnych instytucji oraz krok w stronę niwelowania barier w dostępie do kultury. Bilety będą dostępne w regularnej sprzedaży bezpośrednio w poszczególnych ośrodkach partnerskich.
Więcej

Konkurs!

Teatr im. Juliusza Osterwy w Lublinie ogłasza konkurs na nadanie nazw dwóm pojazdom – busom (9-osobowemu oraz dostawczemu), które będą przewozić nasze spektakle w ramach projektu „Teatr Osterwy w drodze”. PROSIMY O ZAPOZNANIE SIĘ Z REGULAMINEM  POBIERZ REGULAMIN Partnerem Motoryzacyjnym Teatru im. Juliusza Osterwy jest Toyota Auto Park Lublin.
Więcej

141 rocznica urodzin Juliusza

 20 czerwca zapraszamy na obchody 141. rocznicy urodzin naszego patrona – Juliusza Osterwy. To dzień spotkań, rozmów i teatralnych doświadczeń, które przybliżają jego postać oraz ideę teatru, jaką tworzył i której był wierny. W programie znalazły się wydarzenia łączące historię, edukację i współczesne spojrzenie na teatr. Harmonogram wydarzeń 12:00 – 15:00  Promocja Teatru m.in.:– „Szafa Osterwy” – kostiumy i rekwizyty– strefa foto– prezentacja repertuaru teatru 12:00  Za kurtyną – zwiedzanie Teatru z pracownikami technicznymi 15:00  Spotkanie z prof. Wandą Świątkowską – teatrolożką, badaczką życia i twórczości Juliusza Osterwy oraz Reduty 17:00 Spektakl „Marzyciel” – monodram Daniela Salmana o życiu i twórczości Juliusza Osterwy Wydarzenia „Marzyciel” oraz zwiedzanie teatru są płatne i dostępne w repertuarze Teatru im. Juliusza Osterwy w Lublinie. Spotkanie z prof. Wandą Świątkowską jest bezpłatne jednak wymagane jest wcześniejsze pobranie wejściówki.
Więcej

Finał Inkubatora Osterwy!

Przed nami finał kolejnego sezonu Inkubatora Osterwy! Przez ostatnie miesiące młodzi uczestnicy rozwijali swoje teatralne pasje, pracowali nad warsztatem aktorskim i wspólnie tworzyli autorskie spektakle. Już wkrótce zaprezentują efekty swojej pracy na scenie Teatru im. Juliusza Osterwy. Inkubator Osterwy to wyjątkowy program edukacji teatralnej, który otwiera drzwi do świata teatru dla dzieci i młodzieży w wieku 9-18 lat. Tworzymy przestrzeń, w której pasja spotyka się z profesjonalizmem, a kreatywność staje się fundamentem teatralnych działań. Pod okiem doświadczonych aktorów Teatru Osterwy – Uczestnicy zdobywają nie tylko wiedzę, ale przede wszystkim praktyczne umiejętności. Regularne warsztaty pozwalają im rozwijać się artystycznie, a indywidualne podejście sprawia, że każdy może znaleźć swoją przestrzeń do twórczej ekspresji. Słodki poczęstunek w postaci tortów dla uczestników programu edukacji teatralnej Inkubator Osterwy ufundowała firma Grela. Terminy pokazów grup Inkubator Osterwy: Grupa młodzieżowa zaawansowana Tytuł spektaklu: „To nie to samo” Opieka artystyczna: Wojciech Rusin Pokaz: 18 czerwca, godz. 17.00 Rozdanie certyfikatów godz. 18.00 / Duża Scena Grupa 9-11 lat „Czarne jagódki” Tytuł spektaklu: „Cuda i dziwy” Opieka artystyczna: Marta Ledwoń Pokaz: 23 czerwca, godz. 17.00 Rozdanie certyfikatów godz. 18.00 / Małe Foyer Grupa 12-15 lat „Prawie poważni” Tytuł spektaklu: „Władca much” Opieka artystyczna: Magdalena Zabel Pokaz: 23 czerwca, godz. 19.30 […]
Więcej

Partnerzy