Zachwycające kostiumy, poruszająca muzyka, wysmakowana scenografia, wyjątkowa choreografia, to wszystko składa się na zrealizowany z nieprawdopodobnym rozmachem spektakl stawiający pytania o sens i aktualny wymiar duchowości oraz o to, co pozostało dziś z dawnego żydowskiego Lublina. Z dramatu An-skiego zaczerpnięte został fragmenty tekstu, który stał się pretekstem, łączącym dylematy współczesnego artysty z krajobrazem żydowskiego miasta i szerzej rozumianą kulturą chasydzką w tej części świata.
Przygotowaniom spektaklu towarzyszyły trzy spotkania z widzami Work Progress.
– Ważne było słuchanie scenariusza i słuchanie reakcji widzów. Dzięki temu wiedziałem, który fragment zaskoczył, a co trzeba było przyciąć – mówi Radek Stępień, reżyser „Między światami. Dybuk. Esej sceniczny”. – Ważne też były rozmowy o Lublinie, przebywanie w Lublinie, wizyty Ośrodku „Brama Grodzka – Teatr NN” i wysłuchiwanie zebranych tam nagrań nieżyjących już mieszkańców miasta, pamiętających żydowski Lublin. A tego żydowskiego Lublina zupełnie już nie ma, ale co bardzo ciekawe być może jego mieszkańcy przewidzieli to, ale zostali zlekceważeni. Mam tu na myśli m.in. Widzącego z Lublina. Być może pomylili tylko wojny, bo zamiast Stalina i Hitlera, wskazali Napoleona i ówczesnego cara Rosji. W obu tych czasach ludziom towarzyszyło poczucie końca czasów. Towarzyszy nam ona także teraz: pandemia, wojny, głód… Dlatego myślę, że przyjrzenie się temu, jak oni myśleli o końcu czasów i jak na koniec czasów chcieli się przygotować, jest warte uwagi.
„Między światami. Dybuk. Esej sceniczny” zagramy także 9 i 10 grudnia.
REZERWACJE I ZAKUP BILETÓW
Bilety na spektakle można kupić online za pośrednictwem serwisu Bilety24.pl
https://www.bilety24.pl/…/teatr-im-juliusza-osterwy-w..
a także mailowo, telefonicznie lub bezpośrednio w kasie teatru
+48 81 532 42 46
+48 605 274 673
kasa@teatrosterwy.pl
wt.-pt. 13:00-19:00
sb.-nd. 16:00-19:00
lub telefonicznie i mailowo w Obsługa Widza
+48 81 532 44 36
+48 786 814 125
biuro@teatrosterwy.pl
pn.-pt. 8:00-16:00
Zachwycające kostiumy, poruszająca muzyka, wysmakowana scenografia, wyjątkowa choreografia, to wszystko składa się na zrealizowany z nieprawdopodobnym rozmachem spektakl stawiający pytania o sens i aktualny wymiar duchowości oraz o to, co pozostało dziś z dawnego żydowskiego Lublina. Z dramatu An-skiego zaczerpnięte został fragmenty tekstu, który stał się pretekstem, łączącym dylematy współczesnego artysty z krajobrazem żydowskiego miasta i szerzej rozumianą kulturą chasydzką w tej części świata.
Przygotowaniom spektaklu towarzyszyły trzy spotkania z widzami Work Progress.
– Ważne było słuchanie scenariusza i słuchanie reakcji widzów. Dzięki temu wiedziałem, który fragment zaskoczył, a co trzeba było przyciąć – mówi Radek Stępień, reżyser „Między światami. Dybuk. Esej sceniczny”. – Ważne też były rozmowy o Lublinie, przebywanie w Lublinie, wizyty Ośrodku „Brama Grodzka – Teatr NN” i wysłuchiwanie zebranych tam nagrań nieżyjących już mieszkańców miasta, pamiętających żydowski Lublin. A tego żydowskiego Lublina zupełnie już nie ma, ale co bardzo ciekawe być może jego mieszkańcy przewidzieli to, ale zostali zlekceważeni. Mam tu na myśli m.in. Widzącego z Lublina. Być może pomylili tylko wojny, bo zamiast Stalina i Hitlera, wskazali Napoleona i ówczesnego cara Rosji. W obu tych czasach ludziom towarzyszyło poczucie końca czasów. Towarzyszy nam ona także teraz: pandemia, wojny, głód… Dlatego myślę, że przyjrzenie się temu, jak oni myśleli o końcu czasów i jak na koniec czasów chcieli się przygotować, jest warte uwagi.
Zachwycające kostiumy, poruszająca muzyka, wysmakowana scenografia, wyjątkowa choreografia, to wszystko składa się na zrealizowany z nieprawdopodobnym rozmachem spektakl stawiający pytania o sens i aktualny wymiar duchowości oraz o to, co pozostało dziś z dawnego żydowskiego Lublina. Z dramatu An-skiego zaczerpnięte został fragmenty tekstu, który stał się pretekstem, łączącym dylematy współczesnego artysty z krajobrazem żydowskiego miasta i szerzej rozumianą kulturą chasydzką w tej części świata.
Przygotowaniom spektaklu towarzyszyły trzy spotkania z widzami Work Progress.
– Ważne było słuchanie scenariusza i słuchanie reakcji widzów. Dzięki temu wiedziałem, który fragment zaskoczył, a co trzeba było przyciąć – mówi Radek Stępień, reżyser „Między światami. Dybuk. Esej sceniczny”. – Ważne też były rozmowy o Lublinie, przebywanie w Lublinie, wizyty Ośrodku „Brama Grodzka – Teatr NN” i wysłuchiwanie zebranych tam nagrań nieżyjących już mieszkańców miasta, pamiętających żydowski Lublin. A tego żydowskiego Lublina zupełnie już nie ma, ale co bardzo ciekawe być może jego mieszkańcy przewidzieli to, ale zostali zlekceważeni. Mam tu na myśli m.in. Widzącego z Lublina. Być może pomylili tylko wojny, bo zamiast Stalina i Hitlera, wskazali Napoleona i ówczesnego cara Rosji. W obu tych czasach ludziom towarzyszyło poczucie końca czasów. Towarzyszy nam ona także teraz: pandemia, wojny, głód… Dlatego myślę, że przyjrzenie się temu, jak oni myśleli o końcu czasów i jak na koniec czasów chcieli się przygotować, jest warte uwagi.